Spotkania, które budzą Moc
31.07.2025 | Aneta Stryjewska, Coach Transformacyjny

W świecie, który nieustannie nas pogania, stawia wymagania, oczekuje efektywności, sukcesu i kontroli, wiele kobiet czuje w sobie cichy, ale coraz silniejszy głos: „Potrzebuję przestrzeni, gdzie mogę po prostu być. Sobą. W pełni.”
Właśnie z tej potrzeby narodziły się kręgi kobiet – przestrzenie, w których możemy spotkać się bez masek, ról i pośpiechu. Spotkania, które budzą naszą pierwotną moc i przypominają o tym, kim naprawdę jesteśmy.
Czym jest krąg kobiet?
Krąg kobiet to spotkanie, podczas którego kobiety zbierają się w bezpiecznej, pełnej szacunku przestrzeni, aby dzielić się doświadczeniami, słuchać i być słuchane. To powrót do wspólnoty, której tak bardzo dziś nam brakuje – do bycia w relacji, w empatii, w autentyczności.
W kręgu panuje zasada poufności, równości i wzajemnego szacunku. Nie oceniamy się, nie porównujemy, nie dajemy nieproszonych rad. Jesteśmy – każda w swojej opowieści, a jednocześnie razem.
Często słyszę od kobiet, że krąg to dla nich miejsce głębokiego oddechu, zatrzymania i ugruntowania. To przestrzeń, w której przeglądamy się w swoich oczach. Jesteśmy dla siebie nawzajem drogowskazami – nie gotowymi odpowiedziami, ale inspiracją, wsparciem, inną perspektywą.
W kręgach odnajdujemy naturalną potrzebę więzi, która jest jedną z najbardziej pierwotnych i fundamentalnych ludzkich potrzeb. To właśnie tam możemy wyrażać się jako kobiety – w połączeniu ze swoją źródłową kobiecą energią, z tym, co w nas delikatne, dzikie, intuicyjne. Ta przestrzeń staje się bezcenna.
Wiele kobiet coraz śmielej nazywa rzeczy po imieniu – patriarchalne wzorce wciąż są silnie obecne w wielu obszarach życia, zwłaszcza w środowiskach zawodowych, które uznaje się za „męskie”. Co ważne, wiele z nas przyjmuje te schematy jako coś naturalnego – bo dorastałyśmy w kulturze, która uczyła nas, że tak właśnie wygląda „normalność”. Krąg staje się przestrzenią, w której możemy te ukryte wzorce rozpoznać, nazwać i łagodnie je rozbrajać – nie przez bunt czy walkę, ale przez świadomość, obecność, wspólnotę i czułą siłę kobiecego przebudzenia.
Korzenie kobiecych kręgów – wspólnota w tradycji
W różnych kulturach kobiety od wieków spotykały się w kręgach. To były przestrzenie rytuału, uzdrawiania i świętowania cykli życia.
Wśród nich wyjątkowe miejsce zajmuje Moon Lodge, czyli Księżycowy Namiot – tradycja rdzennych kobiet Ameryki Północnej. Podczas menstruacji kobiety wycofywały się z codziennych obowiązków, nie po to, by zostać wykluczone, ale by uhonorować ten szczególny czas. Indianie wierzyli, że kobieta „pod wpływem Księżyca” otrzymuje dar samooczyszczania i jest szczególnie blisko duchów przodków i ziemi. W tym czasie kobiety śniły, modliły się, dzieliły się mądrością i odpoczywały. Ten zwyczaj przetrwał do dziś w wielu plemionach i stał się inspiracją dla współczesnych kobiet na całym świecie.
Z kolei w Korei, przez wieki kobiety spotykały się przy pełni Księżyca, aby wspólnie tańczyć i śpiewać w rytuale zwanym Ganggangsullae. Trzymając się za ręce, tworzyły koło i poruszały się w rytm pieśni, symbolizując jedność, obfitość i radość. Rytuał ten, wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO, to nie tylko taniec – to wspólnota, świętowanie życia, bliskości natury. Zapraszam Cię do obejrzenia krótkiego filmu na ten temat Ganggangsullae
W Polsce natomiast odpowiednikiem kobiecych spotkań było darcie pierza – zimowe spotkania kobiet, które razem przygotowywały wiano dla młodych dziewcząt. Choć miały praktyczny cel, te wieczory były pełne śmiechu, śpiewów, opowieści i przekazywania mądrości z pokolenia na pokolenie. To była przestrzeń wsparcia, wymiany, wzmacniania relacji i kobiecej siły. Po zakończeniu pracy, kobiety świętowały – był poczęstunek, muzyka, taniec. Był krąg, który je jednoczył w we wspólnym doświadczaniu życia.
Dlaczego kobiety potrzebują wspólnoty?
Choć dzisiejszy świat oferuje nam „nieograniczoną łączność”, to jednak wiele kobiet, doświadcza głębokiego poczucia samotności. Otoczone rodziną, współpracownikami, kontaktami online – nie mają często przestrzeni na prawdziwe, głębokie rozmowy.
W kręgu nie trzeba grać roli. Można powiedzieć:
„Mam dość.”
„Nie wiem, co dalej.”
„Czuję się zagubiona.”
…albo nic nie mówić i po prostu być.
Krąg kobiet to powrót do pierwotnej potrzeby bycia zrozumianą i widzianą – nie jako żona, matka, pracownica, ale jako człowiek. To przestrzeń, w której nie trzeba być silną – można być prawdziwą.
Krąg to miejsce, w którym możesz być autentyczna i uważnie obserwować swoje emocje. To przestrzeń, gdzie możesz naprawdę zatrzymać się przy swoich uczuciach. To nie tylko dotykanie emocji, ale przede wszystkim ich przyjęcie, przeżycie i integracja. Jako terapeutka ustawień systemowych widzę, jak ważne jest uznanie tego, co w nas jest – bo to, co pozostaje niezauważone, manifestuje się potem w ciele, w relacjach i codziennych wyborach. Być może dlatego czasem odczuwasz, że „coś jest nie tak” albo „czegoś brakuje”.
Na tej drodze do przyjmowania siebie niezwykle istotna jest życzliwość wobec siebie – często bywa, że jesteśmy dla siebie zbyt surowe i krytyczne. Równie ważna jest obecność świadków, którzy widzą nas bez oceniania i w pełnej akceptacji.
Badania potwierdzają, że bezpieczna relacja i obecność drugiego człowieka są kluczowymi elementami każdego procesu uzdrawiania. Kobiety uczestniczące w regularnych spotkaniach wspólnotowych, takich jak kręgi, wykazują niższy poziom kortyzolu – hormonu stresu – oraz większą odporność emocjonalną. Neurobiologia pokazuje, że prawdziwa transformacja emocji następuje nie przez intelekt, ale przez obecność i świadome doświadczanie tego, co jest, w towarzystwie osób, które dają nam przestrzeń na bycie sobą.
Korzyści emocjonalne i duchowe
Dla wielu kobiet krąg staje się formą głębokiego uzdrowienia. Nie terapią, ale wspólnotą, która leczy – obecnością, empatią, uważnością.
Uczestnictwo w kręgu przynosi:
- Ukojenie i wewnętrzne wzmocnienie
- Odbudowę kobiecej tożsamości poza obowiązkami
- Spotkanie z samą sobą przez lustro innych kobiet
To moment zatrzymania, regeneracji i refleksji. Można powiedzieć coś od serca lub milczeć – i tak być przyjętą.
Kobieca duchowość i rytuały – powrót do rytmu natury
Kręgi czerpią z dawnych rytuałów – symboliki, żywiołów, cyklu życia. Spotykamy się by być ze sobą, wracać do naturalnego połączenia z ciałem i duszą, z naturą, ze sobą nawzajem.
Spotkania w kręgu:
- pomagają zamknąć trudne etapy życia
- pozwalają celebrować nowe początki
- uzdrawiają relację z ciałem i kobiecością
To duchowość naturalna, czuła, ziemska. Bycie tu i teraz. W swoim ciele. Ze swoją historią. Wśród kobiet, które szanują swoją różnorodność i jednocześnie mają poczucie równości.
Krąg dla każdej – miejsce ponad pokoleniami
Jednym z darów kręgu jest jego międzypokoleniowość. W świecie, w którym często brakuje naturalnych więzi między starszymi a młodszymi kobietami, krąg otwiera przestrzeń dialogu.
Starsze kobiety przynoszą mądrość, spokój, doświadczenie. Młodsze – świeżość, kreatywność, nowe spojrzenie. W kręgu nie ma „starych” – są widzące, prowadzące, uczestniczki życia. Każda jest ważna. Każda wnosi coś unikalnego.
To miejsce, gdzie można być zarówno tą, która pyta, jak i tą, która odpowiada. Tą, która niesie, i tą, która potrzebuje wsparcia.
Krąg jako miejsce zmiany
Krąg nie kończy się na spotkaniu. To mikroświat, który wpływa na codzienność.
Wychodząc z kręgu, wiele kobiet mówi, że czuje się silniejsza, spokojniejsza, bardziej obecna. To zmiana subtelna, ale głęboka – sposób bycia, który przenosi się do relacji z partnerem, z dziećmi, z samą sobą.
Kobieta, która regularnie bywa w kręgach, zaczyna inaczej patrzeć na siebie – mniej krytycznie, z większym zaufaniem. Łagodnieje. Ale też odważnie mówi „nie”, tam gdzie dotąd milczała.
Krąg budzi moc i przypomina: nie jesteś sama.
Jeśli czujesz, że chcesz usiąść w kręgu, zapraszam do przestrzeni, która tworzę już kolejny rok, napisz do mnie: kontakt@anetastryjewska.pl Nie musisz wiedzieć, czego szukasz. Wystarczy, że poczujesz, że chcesz być blisko – siebie, innych, prawdy. Bo każda z nas ma w sobie coś, co może stać się światłem dla innych. I każda z nas potrzebuje czasem pobyć przy świetle drugiej.
