PRZECZYTAJ
CO O PRACY Z ODDECHEM
MÓWIĄ MOJE KLIENTKI
Sesje oddechowe z Anetą sprawiły, że mam więcej miejsca w sobie. Poczułam ulgę i wiele zrozumiałam łącząc się z oddechem i samą sobą. Przetransformowałam, spalając za pomocą tlenu to, co blokowało moją energię, utknęło we mnie i co było zbędne. Po spotkaniach i w ich trakcie czułam jak układa się we mnie na nowo światło.Aneta ma dar, czułam się przy niej bezpiecznie i mogłam poddać się temu pięknemu procesowi jakim jest oczyszczanie. Dziękuje z całego serca.
Kiedy otworzysz oczy i zobaczysz ile dobra jest wokół Ciebie to jest to cudowny moment, dający ogrom radości i mocy. Doświadczam tego momentu odkąd spotkałam się z oddechem. To moment długi, jak proces w którym mam przyjemność przebywać. Dzięki sesji oddechowej z Anetą dostrzegłam to, co próbowałam zamazać a okazało się oczywiste. Poznałam blokady, w których zobaczyłam potencjał zamiast przeszkody. Z ogromną wdzięcznością praktykuję oddech, tak ważny i prosty – jako środek na dobre życie. To dzięki niemu mogę odnaleźć spokój i poczucie bezpieczeństwa, które jest mi potrzebne do działania. Jestem wdzięczna, że zaufałam.
Zadziwiające, że oddechem można tak głęboko wejść w siebie, a obrazy czy odczucia są tak wyraźne, takie krystaliczne. Wrażenia były dla mnie przepiękne i to doprowadzenie i sięgnięcie tego momentu, który nas zatrzymał, zablokował w przeszłości, w którym, gdzieś utknęliśmy. I było to bardzo delikatne i uwalniające. To była dla mnie bardzo wspierająca sesja. Dzisiaj jestem spokojniejsza, bark nie boli, szyja też nie boli. Niesamowity był moment dotarcia, połączenia ze sobą, tą małą. To tam jest moc, tam jest moc i sprawczość, i siła! już nie jestem jak kukła, bezwolna lalka, poczułam że łącząc się ze sobą odzyskałam swoją moc. Jestem w trudnym dla mnie momencie, a wczorajsza sesja, była sesja wspierającą i zadziwiające jest to, że nie wychodzi się z tej sesji rozbitym, że masz jeszcze większy mętlik w głowie, tylko właśnie jest integracja. Ta integracja była niemalże czymś namacalnym. Dziękuję Ci.
Uważam, że sceptycznie podchodzę do niektórych nowości w moim życiu. Z takim nastawieniem udałam się na naszą pierwszą sesję, ale byłam ciekawa co chcesz mi ofiarować. Myślałam że nauczę się innej techniki oddychania (hahahaha). Nadal analizuję co się stało podczas sesji, to było mocne przeżycie dla mnie. Nie znałam siebie od tej strony, otworzyłaś mi oczy na wiele aspektów w moim życiu. Minęło kilka dni i zauważyłam zmiany, tak …..to pewnie Ciebie ucieszy: 1. nie mam takich długich przerw przy oddychaniu 2. nie irytuję się z byle powodu. Nawet mąż to zauważył :). Wrócę…. na pewno.
Wspaniała kobieta która ma w sobie dużo ciepła i energii. Miałam przyjemność odbyć z Anetą sesję oddechowa … Weszłam smutna i pełna wewnętrznego strachu … A wyszłam zupełnie inną kobietą pełną miłości i wewnętrznego szczęścia z innym spojrzeniem na życie … To co robi Aneta jest czymś wspaniałym i niewiarygodnym… Pomaga otworzyć nam się w swoim własnym ciele i emanować pozytywną energią którą nam daje… Bardzo polecam to wszystkim… Popłynąć w swoją własną podróż z oddechem.
Czytałam wcześniej o pracy z oddechem i postanowiłam doświadczyć takiej pracy z Anetą. Aneta jest delikatna, uważna na drugiego człowieka, czułam jej obecność podczas sesji co było dla mnie bardzo wspierające. Podążała za mną zachęcając do ekspresji uczuć ale bez presji.Dzięki pracy z Anetą uświadomiłam sobie jakie obszary we mnie wymagają przyjrzenia się i głębszej pracy. Po doświadczeniu oddechu z Anetą poczułam, że zrobiłam kolejny mały krok do swojej mamy. Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć i polecam podróż z oddechem z Anetą 🙂
Do Anety trafiłam poprzez Krąg Kobiet, który zorganizowała, a do którego postanowiłam dołączyć. Już przy pierwszym spotkaniu odczułam jej ogromną empatię i emanujące z niej światło. Obiecałam sobie wtedy, że przyjdę któregoś dnia na sesję oddechową i z każdym kolejnym spotkaniem rosła moja ciekawość, ale też pewność, że jest to dla mnie odpowiednia osoba. Idąc na spotkanie z Anetą myślałam, że sobie poodycham, może się odprężę, nie spodziewałam się niczego spektakularnego, był to dla mnie pewnego rodzaju eksperyment.
Sama sesja bardzo przypominała mi wejście w stan hipnozy, gdzie cofnęłam się do swojego dzieciństwa, do mamy, do babci, nawet do któregoś wcielenia – stopniowo coraz głębiej i głębiej. Było miejsce na wszystko: na szloch, na krzyk, na naprawdę trudne emocje, które wyrażając się przez ciało, wreszcie mogły zostać zobaczone, odczute, uwolnione i pożegnanie. Miałam już pewne doświadczenia terapeutyczne, stąd też wiem jak ta sesja była potężna. Aneta pięknie trzyma przestrzeń, wzmacnia swoją energią, prowadzi, ale też jest prowadzona.
Po sesji, w procesie integracji, zauważyłam szereg zmian na poziomie fizycznym oraz mentalnym. Jedne są subtelne, inne bardzo zauważalne i cały czas się dzieją.
Piszę te słowa ze świadomością, że nie każda sesja u każdego wygląda tak samo. Dojdziesz tam, gdzie pozwolisz sobie dojść, ale jeśli postanowisz wejść głęboko – Aneta będzie z Tobą, akceptując i wspierając bezwarunkowo.
Zaczęłam mówić wprost, zawsze myślałam, że nigdy tego nie powiem, bo nie wypada, bo nie powinnam, a jednak po naszej ostatniej sesji zrobiłam to. Powiedziałam swoją prawdę z takim spokojem, który nawet mnie zaskoczył. Na pewno jestem bliżej siebie. Mam więcej spokoju, wyraźnie stawiam granice i nazywam rzeczy po imieniu, dystansuje się i oddzielam od tego co nie jest moje. Dzięki temu znajduje więcej przestrzeni, na realizację tego co mnie zawsze cieszyło, a na co brakowało mi czasu ostatnio.